wtorek, 17 lutego 2009

Topnieją śniegi

Kolejny raz w tym roku wydaje się, że wiosna nadchodzi. Śnieg stopniał i nareszcie mamy połączenie ze światem - autobusy kursują i przestała nam grozić klęska żywiołowa. To zabawne, w Polsce śnieżyce nie były przerażające, a tu: kolejki w sklepach, a pułki ziały pustkami, szkoły pozamykane, w radio ostrzeżenia przed wychodzeniem z domu.
Ale teraz już ciepło, udziela mi się radosny nastrój oczekiwania! Wiosna niesie nadzieję.
A propos nadziei śni mi się ostatnio bardzo często, że jestem w ciąży. To zapowiedź przyszłości, czy raczej moje pragnienia?
Czytałam kiedyś książkę o pracy ze snami. Moje sny bywają zazwyczaj rozliczeniem z teraźniejszością, podsumowaniem minionego dnia, a że ostatnio dużo myślę o kolejnym potomstwie to mam tego w nocy efekty.
Mój Almachios miał kiedyś piękny sen:" szliśmy we dwoje doliną, po drodze napotykając wierzbę. Z jej gałęzi schodziło ku nam nienarodzone dziecko mówiąc: "już do was idę"."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz