wtorek, 24 marca 2009

Zielone ludziki

Dzisiaj rano odprowadziłam Tygryska do szkoły, wracam i wiem, że Almachios będzie na mnie czekał bo ma dziś wolne. Wchodzę do domu, na dole ni żywego ducha, myślę sobie: "nie strzymał i poszedł spać po szychcie". Zachodzę więc do sypialni, pewna, że go tam zastanę i nic PUSTO! Nawołuję, biegam z góry na dół, odpowiada mi cisza. Moja pierwsza myśl: "Porwały go ufole!!"
A tymczasem mój mąż siedział w ogródku i kopał w śmieciach. :))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz